Przyjedź do Indii

Newsy z Indii

Problemy na Morzu Południowochińskim

Chiny ustami brzecznika MSZ ostrzegły przed zdecydowaną odpowiedzią, gdyby została podjęta jakaś prowokacyjna akcja na Morzu Południowochińskim mająca na celu wprowadzić w życie werdykt Miiedzynarodowego Trybunału. Miedzynarodowy Trybunał zotał ustanowiony przez Stały Sąd Arbitrażowy (którego nie uznały Chiny) i określiłchińskie pretensje za bezzasadne.

 

W prasie napiasano o „prężeniu muskułów”, ale raczej wygląda to na rywalizację, kto będzie sprytniejszy, ponieważ strony raczej pilnują, aby sytuacja nie wymknęła sie spod kontroli.

 

Inicjatywa na razie wydaje się być po stronie Chin, które zamontowały konstrukcje inżynieryjne na spornych rafach. Można przypuszczać, że podstawy tych konstrukcji są pod wodą, więc trudno mówić o akcie agresji, a nie da sie już tego zlikwidować bez użycia siły. Niestety nie można liczyć, na jakieś warunki pogodowe, które rozwiązałyby problem, nawet gdyby pogodzie nieco „pomóc”.

 

Pekin ostrzegł też, że jakaklowiek akcja militarna przyniesie odwrotny efekt, a prace budowlane będą kontynuowane mimo krytyki ze strony Zachodu.Z drugiej strony Chiny zapowiedziały, że nigdy nie zrezygnuują ze swojej suwerenności i intersów na Morzu Południowochińskim.

Jest to też sygnał dla Filipin i Wietnamu, aby nie polegały na pomocy USA, ponieważ Chiny są w stanie dać sobie z tym radę. Tym bardziej, że USA w okresie wyborczym mogą nie być chętne do składania zobowiązań.swoim sojusznikom.

 


The assertions were made during the first meeting between Wu Shengli, commander of the People's Liberation Army Navy, and his US counterpart Admiral John Richardson after the recent ruling of an international tribunal rejecting China's claims+ over much of the sea area.

"Any attempt to force China to give in through flexing military muscle will only have the opposite effect," Wu said. At the same time, Wu vowed that China will never give up its efforts to solve the South China Sea issue peacefully, despite "many negative factors at present".

The statement is meant as a signal to Philippines, Vietnam and other countries engaged in sea dispute with China that they cannot depend on US support in times of military crisis because Beijing was capable of challenging the might of the world's biggest power, observers said. This is an opportune time for China because US is going through an election process, and may avoid giving any military assurances to its allies.

Wu stressed that "no matter what country or person applies pressure," China will push forward and complete island construction as planned.

"We will never sacrifice our sovereignty and interests in the South China Sea," Wu said, stressing that it is China's "core interest".

The US embassy in Beijing distributed an official statement saying that two military leaders had "frank and substantive conversations on the importance of operating safely, in accordance with international law; future opportunities for the two navies to engage; and the South China Sea".

"My goal is to forge a relationship built on frankness and cooperation. Given the responsibilities that our navies have, we must work together and speak candidly-when we agree as well as when we have differing opinions," Richardson said.

 


Wu (dowódca Marynarki chińskiej) stwierdził, że China will not recede over territorial sovereignty or fear any military provocation, which the Chinese navy is fully prepared to cope with. China will never be caught off guard, and the number of its defence facilities is completely determined by the number of threats it faces, he said.

 


The air and maritime forces of the two countries should fully follow the Code for Unplanned Encounters at Sea and the Rules of Behavior for the Safety of Air and Maritime Encounters to avoid strategic misjudgment or exchange of fire, and to jointly ensure the peace and stability of the South China Sea, he sId.

 

"I want to stress that if any one wants to take any provocative action against China's security interest based on the award China will take a decisive response," powiedział reporterom rzecnik MSZ Lu Kang.

O co właściwie idzie?

Sędziowie Trybunału Arbitrażowego we wtorek w Hadze odrzucili chińskie pretensje do praw ekonomicznych nad dużymi obszarami Morza Południowochińskiego, co zostało uznane za wygraną Filipin. Chodzi o 3,5 mln km2 nad którymi do suwerenności roszczą pretensjeChiny, Filipiny, Wietnam, Malezja, Tajwan i Brunei. Jest to obszar bogaty w gaz i ropę.Dla wsparcia swoich roszczeń Chiny zaczęły wznosić na spornych rafach konstrukcje inżynieryjne i rozpoczęły patrole marynarki. USA ogłosiły, że nie biorą żadnej strony w sporze, ale przysłały okręty i samoloty, co zirytowało Chiny.

 

Judges at an arbitration tribunal in The Hague on Tuesday rejected China's claims to economic rights across large swathes of the South China Sea in a ruling that will be claimed as a victory by the Philippines. Here is what the dispute was all about:


What is the dispute about?

Approximately 3.5 million square km area of the South China Sea has been under dispute as China, the Philippines, Vietnam, Malaysia, Taiwan and Brunei have all claimed sovereignty over this territory. This area of the sea is rich in oil and gas fields.

China has backed its territorial claim by building on these islands and running naval patrols near them. While the US says it is not taking any side in the argument, it has sent military ships and planes to the area, which has irked China.

Chiny wolałyby negocjować bezpośrednio z Filipinami i pozostałymi czterema państwami i nie chcą stawiać sporu przed żadnym forum międzynarodowym, co dawałoby USA pretekst do interwencji. Z kolei Filipiny poprosiły trybunał 5 arbitrów o uznanie chińskich roszczeń za nieuzasadnione, chociaż Filipiny i Chiny są wśród ponad 160 sygnatariuszy konwencji z 1982 r uważanej za konstytucję regulującą prawa państw do korzystania ze światowych oceanów.

Wyrok Trybunału poparły UK i reszta UE.

The case of Philippines

China wants to negotiate directly with the Philippines and each of the four other claimants in an arrangement that would give it leverage for its sheer size and influence. Beijing has steadfastly opposed bringing the disputes to an international arena, which could provide the US a chance to intervene.

The Philippines asked a tribunal of five arbitrators to declare as invalid China's vast claims using the "nine-dash line". However, China and the Philippines are among more than 160 signatories of the 1982 convention, regarded as the constitution that governs and stipulates the rights of countries in using the world's oceans.

A co Indie?

Nie ucieszyły się. Zauważyły bowiem, ze chińska taktyka na morzu jest kopią Chińsko-Pakistańskiego korytarza ekonomicznego China-Pakistan Economic Corridor (CPEC), który przechodzi przez terytoria, do których roszczą pretensje Indie i nie chcą eskalacji napiścia na Morzu Południowochińskim.

Chiny zapowiedziały poprzez państwowe media, że Indie sympatyzujuą z chińskim punktem widzenia i potwierdza to wspólne oświadczenie wraz z Indiami i Rosją.

 

Z kolei amerykański US Pacific Command chief, Admiral Harriszapowiedział wspólne patrole indyjsko-amerykańskie, mówi sie też o wspólnych działaniach przeciw okretom podwodnym, co jasny wydźwięk antychiński.

 

Reasumując. Otwiera się nowe, nie wiemy jeszcze jakie pole konfrontacji. Pierwsze pionki zostały już rozstawione na szachownicy, chociaż na razie spotykają się wojskowi, aby załagodzić nzpięcie.